Garda prowadzi szeroko zakrojone śledztwo w sprawie zabójstwa, które miało miejsce w ubiegły weekend w Tipperary.
W piątkowy wieczór 48-letni William Stokes został ugodzony nożem i zmarł mimo udzielonej pomocy. Wkrótce po zabójstwo Garda zatrzymała młodego mężczyznę, który jednak został zwolniony po przesłuchaniu.
Funkcjonariusze sądzą, że zabójstwo może mieć związek z konfliktem między frakcjami w społeczności Travellersów w Tipperary i Waterford. Niektórzy obawiają się, że śmierć Stokes'a może wywołać wojnę podobną do tej jaka miała miejsce w lipcu tego roku.
Wtedy Garda zatrzymała 13 osób, a kilka przyczep mieszkalnych zostało doszczętnie spalonych w wyniku kilkudniowych walk. Dodatkowo, przez parę dni szpital w Waterford przypominał twierdzę, gdyż Garda zmuszona była wystawić specjalne straże mające chronić poszkodowanych w walkach przed zemstą.
W ciągu kilku tygodni notorycznie dochodziło do walk na pięści i noże, oraz do podpaleń domów i przyczep. W sumie do aresztu trafiło ponad 50 osób, a Garda ocenia koszty całej operacji na około 400 000 euro.
Względny spokój zapanował dopiero po oświadczeniu Rady Miejskiej, że osoby biorące udział w walkach lub mające coś wspólnego z konfliktem nie mają szans na otrzymanie jakiejkolwiek pomocy socjalnej.