|
Wpisał Krzysiek
|
|
Mówi się, że życie składa się z nieustającego pasma wyborów, świadomych i, chyba częściej, nieświadomych, takich, z których nie zdajemy sobie nawet sprawy. Codziennie wybieramy jaki film obejrzeć, jaką książkę przeczytać, którą drogą pojechać do pracy, czy wypić kawę już teraz, czy może dopiero za godzinę. Wybory małe i duże, ale doskonale zakorzenione w codzienności, niektóre tak dobrze nam znane, że nawet ich nie zauważamy. |
|
Wciąż wyżej, i wyżej... |
Array Drukuj Array |
Email |
|
Wpisał Bart
|
|
Odwiedziła mnie siostra. Przyjechała, rozejrzała się... Słuchając w jaki sposób odbiera Irlandię przypomniała mi samego siebie sprzed kilku lat: – Jezu, jacy ci ludzie mili... Jacy oni uprzejmi. |
|
Wpisał Bart
|
|
Wyjazd do Irlandii nie musi być „wygnaniem". Zamiast siedzieć wieczorami w domu, zamiast spędzać weekendy zamknięty w domu zrób coś! Wyjedź ze znajomymi na dobrych kilka godzin do Tramore, wyjdźcie na plażę by obejść wydmę najpierw od strony zatoki maszerując brzegiem morza, później od strony zalewu zapadając się w piasku aż po kostki... wrażenia jak marszu po śniegu... wrócicie wysmagani wiatrem do miasteczka, zasiądźcie w pubie i zamówcie Hot Whiskey na rozgrzanie... z trzcinowym cukrem, goździkami i plasterkiem cytryny... |
|
Wpisał Bart
|
|
Dajecie się karmić papką serwowaną przez telewizję, wyłapujecie na ulicy skrawki rozmów i sklejacie je w przedziwne opowieści. "Rynek irlandzki się załamał", "Zwolnienia dookoła nas", "Rasizm", "Dyskryminacja", "Brak pewności jutra" Łatwo się powtarza, co? |
|
|
Wpisał Krzysiek
|
|
Z każdej strony słychać głosy o zwolnieniach, media załamują ręce nad lawinowym wzrostem bezrobocia, kolejki po zasiłki zaczynają przypominać te po szynkę z czasów głębokiej komuny w Polsce. Zdecydowanie "coś jest na rzeczy". Firmy naprawdę tną koszty, redukują zatrudnienie, obcinają godziny, w przypadkach ekstremalnych wyrzucają na bruk. |
|
Wpisał Krzysiek
|
|
Z różnych stron słychać głosy, że Irlandia się kończy, że recesja zniszczy tutejszą gospodarkę, że wszystko padnie i długo się nie podniesie. No i najważniejsze, że pora wracać do Polski, że nic tu po nas i że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Z tym ostatnim nie można się nie zgodzić, jednak jak zawsze jest małe "ale". |
|
Wpisał Krzysiek
|
|
Jest taki słynny dowcip o polskim piekle, o tym jak polski kocioł nie musi być pilnowany, o tym jak sami przypilnujemy, żeby nikt nie wyskoczył. Dowcip z serii tak zwanych "z brodą", ale jego wymowa - jak najbardziej aktualna. Nie warto wystawać ponad średnią. Jeszcze ktoś cię zauważy, i co wtedy? |
|
Wpisał Krzysiek
|
|
Jak wam się podobają truchty ludzi w tych samych bluzeczkach śpieszących do tych samych domów na ten sam koperek z ziemniaczkami koniecznie według przepisu wyciągniętego z sobotniego dodatku codziennej gazety. |
|