Kolejny apel o zwiększenie bezpieczeństwa w People’s Park

zwiększenie bezpieczeństwa
fot. Waterford Live

Radni oraz mieszkańcy Waterford po raz kolejny apelują o zwiększenie bezpieczeństwa w People’s Park po tym jak w ubiegłą sobotę w godzinach popołudniowych sanitariusze musieli udzielić pomocy narkomanowi, którzy przedawkował heroinę w parku. Zdarzenie miało miejsce w mini-amfiteatrze przy boisku, czyli w miejscu uczęszczanym przez rodziny z dziećmi i młodzież.

Od ponad 15 lat radni zwracają uwagę na brak oświetlenia i monitoringu w parku, który po zmroku staje się wyjątkowo nieprzyjaznym i niebezpiecznym miejscem. Sobotnie wydarzenia pokazują, że park może być także niebezpieczny za dnia, szczególnie biorąc pod uwagę, że jest on wtedy uczęszczany przez rodziny z dziećmi.

Brak monitoringu i oświetlenia powoduje, że w People’s Park często dochodzi o aktów wandalizmu czy bójek, a zdaniem Gardy jest to także miejsce, w którym regularnie handluje się narkotykami. Do tej pory apele o zwiększenie bezpieczeństwa nie przynosiły większego skutku, ale radni mają nadzieję, że sobotnie wydarzenia skłonią władze Waterford zmiany zdania.

– Od wielu lat podnoszę kwestię parku na posiedzeniach i w oficjalnych rozmowach, jednak do tej pory nic z tym nie zrobiono. W roku 2015, kiedy w parku zdarzyło się kilka pobić, zwróciliśmy się z oficjalną prośbą o instalację monitoringu lub chociaż oświetlenia. Okazało się, że takie inwestycje pochłonęłyby około 200 00 euro i dlatego ich zaniechano. Jednak sądzę, że trzeba coś z tym zrobić, bo wstrzykiwanie sobie heroiny w parku pełnym dzieci jest niedopuszczalne – mówi radny Davy Daniels.
Bezpieczeństwo rodzin priorytetem

Inny radny, Eddie Mulligan, był bezpośrednim świadkiem przedawkowania heroiny przez narkomana w sobotnie popołudnie. Akurat przechodził przez park ze swoją córką, kiedy zauważył słaniającego się na nogach narkomana i sanitariuszy starających się mu pomóc.

– Dla mnie było to gwałtowne zderzenie się z niezbyt przyjemną rzeczywistością. Od razu przypomniałem sobie statystyki mówiące o tym, że w Waterford mamy najwyższy odsetek osób leczących się z nałogów. To co zobaczyłem wraz z córką to nie były statystyki, tylko drastyczna rzeczywistość. Szczególnie poruszająca jest świadomość, że dzieje się to w parku pełnym rodzin z dziećmi – mówi radny Mulligan.

Jego zdaniem, najwyższa pora by zrobić cokolwiek, by zapewnić bezpieczeństwo ludziom odwiedzającym park. Oświetlenie i monitoring byłby najlepszym rozwiązaniem, ale na razie będzie on starał się nakłonić Gardę do częstszych patroli w tym rejonie miasta.

Wedle statystyk z People’s Park codziennie korzystają setki mieszkańców Waterford, a dla wielu rodzin jest to miejsce gdzie można przyjść z dziećmi jeśli tylko pogoda na to pozwala. Niektórzy z nich twierdzą jednak, że wydarzenia takie jak w sobotę mogą ich skutecznie zniechęcić do odwiedzania parku w przyszłości.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.