Apel pracowników szpitala do ministra Harrisa

szpitala
fot. WLR FM

Pracownicy szpitala w Waterford wystosowali apel do Ministra Zdrowia Simona Harrisa, w którym proszą o zapewnienie warunków udzielania właściwej pomocy medycznej pacjentom. Zdaniem pracowników i kierownictwa szpitala niedostateczne fundusze przydzielone placówce powodują, że nie wszyscy pacjenci otrzymują należytą opiekę.

Apel został wystosowany po tym jak w ubiegłym tygodniu 93-letni mężczyzna spędził pierwszą noc w szpitalu na wózku dla inwalidów, drugą – na noszach, a trzeciego dnia został wypisany mimo poważnego stanu. Zdaniem lekarzy stan mężczyzny cierpiącego na ostrą formę grypy kwalifikował go do leczenia szpitalnego, jednak z powodu braku pieniędzy nie udzielono mu odpowiedniej pomocy.

– Wielokrotnie zgłaszałem kierownictwu szpitala problemy z niewystarczającą liczbą lekarzy na ostrym dyżurze. W końcu nadszedł czas, by zwrócić uwagę na ten problem także ministrowi. Warunki, w których pracujemy na codzień są bardzo trudne i mogą być zagrożeniem dla pacjentów – twierdzi Brendan McCann, jeden z lekarzy pracujących przy pacjentach przyjmowanych na ostry dyżur.

Przypadek starszego mężczyzny, który został przyjęty do szpitala w chwili gdy na swoje łóżka czekało aż 27 osób jest tylko jednym z problemów, z którymi muszą się zmagać pracownicy szpitala. Rodzina mężczyzny twierdzi, że spędził on w poczekalni aż cztery godziny zanim po raz pierwszy spotkał się z lekarzem, który mógłby ocenić jego stan.

Dopiero następnego dnia stwierdzono u niego ostry i bardzo zaraźliwy przypadek grypy, a mimo to kilka godzin później wypisano go do domu, gdzie opiekowała się nim jego równie stara żona. Co więcej, pacjent ten spędził niemal dwie doby wśród innych pacjentów narażając ich i pracowników szpitala na zarażenie.

– Nie rozumiem jak można najpierw stwierdzić u kogoś bardzo zaraźliwy rodzaj grypy, a następnie odesłać go do domu. To nie jest odosobniony przypadek, takie rzeczy zdarzają się u nas niemal nagminnie – mówi Brendan McCann.

Problemy szpitala są bezpośrednio spowodowane brakiem funduszy na zatrudnienie dodatkowych lekarzy i innego personelu medycznego. Dlatego w apelu wystosowanym do ministra Harrisa pracownicy zwracają się między innymi z prośbą o dofinansowanie szpitala, tak aby zdrowie i życie pacjentów nie było zagrożone wskutek braku pieniędzy.

W apelu czytamy między innymi o przypadkach wypisywania pacjentów w nocy, aby zrobić miejsce dla nowych pacjentów, lub o tym jak niektórzy pacjenci czekają ponad 24 godziny na spotkanie z lekarzem i jakąkolwiek diagnozę.

– Takie sprawy trafiają często do prasy, ale bardzo szybko się o nich zapomina, natomiast my musimy borykać się z tym codziennie. Czasami mam wrażenie, że nasz personel medyczny dokonuje niemal cudów, a mimo to nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z tym kryzysem – stwierdził Brendan McCann.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.