Dwa alarmy bombowe w Czarny Piątek

alarmy bombowe
fot. Irish Mirror

W ubiegły piątek, 23 listopada, centrum Waterford zostało sparaliżowane na kilka godzin po alarmach bombowych w centrum handlowym City Square oraz w budynku sądu. Dodatkowo korki w samym centrum i na drogach dojazdowych były potęgowane przez setki ludzi poszukujących okazji w tzw. Czarny Piątek.

Około godz. 10.30 w budynku sądu znaleziono podejrzaną pacz<kę, która mogła zawierać ładunek wybuchowy. Strażnicy sądowi oraz Garda natychmiast podjęli decyzję o ewakuacji budynku oraz wezwaniu ekipy saperów. Zaledwie godzinę później na parkingu pod City Square stwierdzono obecność podejrzanego samochodu, który został pozostawiony bez opieki z włączonym silnikiem.

Szefostwo centrum handlowego po konsultacji z Gardą, i biorąc pod uwagę obecność potencjalnej bomby w pobliskim budynku sądu, zdecydowało się na ewakuację kupujących i personelu. Ewakuacja, która rozpoczęła się tuż przed 12.00 przebiegła sprawnie i w ciągu zaledwie kilku minut całe centrum handlowe opustoszało, a Garda rozpoczęła przeszukanie całego budynku i zabezpieczyła podejrzany samochód.

– W trackie przeszukiwania centrum handlowego odnalazł się właściciel pojazdu, który został także przeszukany i złożył krótkie wyjaśnienia Gardzie. Podejrzany samochód ostatecznie okazał się zbiegiem okoliczności, ale uważam że decyzja o ewakuacji była właściwa. Nie chciałem ryzykować zdrowia i życia naszych klientów i pracowników – stwierdził Denis Carol, szef City Square.

W sumie centrum handlowe i okoliczne ulice były zamknięte przez 45 minut, jednak wystarczyło to by znacząco utrudnić ruch kołowy w centrum miasta. Także okoliczne puby i restauracje natychmiast zapełniły się klientami i pracownikami City Square, którzy czekali na decyzję o jego ponownym otwarciu.

Fałszywa bomba w sądzie

Tymczasem budynek sądu pozostawał zamknięty i otoczony przez kordon bezpieczeństwa. Dopiero tuż przed godz. 14.00 saperzy rozpoczęli badanie podejrzanej paczki. Do badania użyto specjalistycznego robota, gdyż pakunek faktycznie przypominał bombę.

Jednocześnie trwało przeszukanie całego budynku, które zakończyło się dopiero ok. godz. 16.00. Wtedy też saperzy ostatecznie uznali pakunek za niegroźny i pozwolili pracownikom wrócić do ich biur.

– Jeśli chodzi o alarm bombowy w budynku sądu mogę tylko powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z bardzo wyrafinowanym żartem. Fałszywa bomba byłą przygotowana bardzo profesjonalnie. Chciałbym także zaapelować do każdego, kto posiada jakiekolwiek informacje dotyczące tej paczki o zgłoszenie się na najbliższy posterunek Gardy. Z pewnością będziemy dalej badać tę sprawę – mówił nadinspektor Chris Delaney.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.