Emerytka okradziona przez polsko-rumuński gang

polsko-rumuński gang
fot. Go Insurance

Garda zwróciła się do Interpolu i Europolu o pomoc w ujęciu czterech osób, które ukradły 5 000 euro starszej kobiecie mieszkającej w Dungarvan. Zuchwała kradzież miała miejsce w centrum miasta, zaledwie kilka minut po tym jak 73-letnia emerytka podjęła pieniądze z banku.

Garda na podstawie zapisów z kamer szybko zidentyfikowała sprawców, jednak okazało się, że czteroosobowy gang zdążył do tego czasu opuścić terytorium Irlandii. Według stróżów prawa członkowie gangu to obywatele Polski i Rumunii, jednak obecnie mogą przebywać w którymkolwiek kraju Unii Europejskiej.

Zdaniem Gardy grupa składająca się z dwóch mężczyzn i dwóch kobiet może być odpowiedzialna za kilkanaście kradzieży i napadów na terenie Irlandii.  W trakcie śledztwa ustalono, że działali oni w rejonie Waterford, Kilkenny, Tipperary i Wexford, a nawet w Dublinie.

Niestety szansa na odzyskanie 5 000 euro jest nikła, jednak Garda ma nadzieję na schwytanie członków gangu dzięki pomocy międzynarodowych agencji policyjnych.

Straciła wieloletnie oszczędności

Kradzież w Dungarvan miała miejsce zaledwie kilka minut po tym jak 73-letnia kobieta podjęła pieniądze z banku z zamiarem zapłacenia za niedawny pogrzeb swojego brata. Na szczęście rodzina okradzionej kobiety zdołała zebrać potrzebną sumę, by pokryć rachunek.

Zdaniem krewnego emerytki kradzież była „okrutnym przestępstwem popełnionym przez ludzi bez serca”. Przysporzyło ono dodatkowych cierpień w trudnym dla rodziny okresie.

– Nie dość, że musieliśmy poradzić sobie ze śmiercią, to jeszcze ta kradzież. Jak można napadać na bezbronną starszą kobietę? To okropne. Śmierć brata złamała jej serce, a kilka dni potem spotkało ją coś takiego. Te 5 000 euro to były dziesięcioletnie oszczędności, które odkładali właśnie na pogrzeb – mówi jeden z krewnych okradzionej.

Zdaniem Gardy oraz rodziny kobieta musiała być obserwowana już w banku, a następnie śledzona przez jedną lub dwie kobiety. Następnie, w samym centrum Dungarvan została zaczepiona przez mężczyznę, który łamanym angielskim z silnym akcentem zapytał ją o drogę pokazując mapę Wielkiej Brytanii. W tym samym czasie pozostali członkowie gangu robiąc sztuczne zamieszanie wyciągnęli pieniądze z torebki.

Dopiero po chwili kobieta zorientowała się, że została okradziona jednak wtedy po złodziejach nie było już śladu. Powiadomiona szybko Garda przeanalizowała zapisy z kamer w centrum Dungarvan i potwierdziła wersję kobiety jednocześnie identyfikując członków grupy. Pozwoliło to na szybkie rozesłanie za nimi listu gończego, który trafił  do wszystkich krajów Unii Europejskiej.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.