Mieszkańcy okolic Apple Market zmęczeni hałasem

Apple Market
fot. Irish Times

Burmistrz Miasta Waterford, Joe Kelly, ma nadzieję, że jego osobista interwencja rozwiąże konflikt między mieszkańcami okolic Apple Market a właścicielami tamtejszych lokali. Mieszkańcy zmęczeni ciągłym hałasem domagają się zakazu koncertów pod dachem od niedawna przykrywającym plac. Tymczasem właściciele pubów, restauracji i klubów nocnych są zdania, że obecne przepisy nakazujące kończenie koncertów o godz. 22.00 są odpowiednie.

Burmistrz Joe Kelly uważa, że możliwy jest kompromis pomiędzy obydwiema stronami i zaproponował, by głośne koncerty kończyły się o godz. 19.00, a potem dozwolone były jedynie koncerty akustyczne. Jego zdaniem działalność artystyczna na Apple Market powinna koncentrować się w godzinach popołudniowych i kończyć wczesnym wieczorem.

Jim “Flash” Gordon, właściciel Revolution Bar, zdecydowanie odrzuca propozycję burmistrza zmierzającą do zakończenia wiecznych koncertów. Twierdzi, że sensem istnienia zadaszenia na Apple Market jest zaoferowanie bezpiecznego i osłoniętego miejsca na występy artystyczne do późnych godzin wieczornych. Jego zdaniem takie występy ściągają do centrum potencjalnych klientów po tym jak zamykają się sklepy detaliczne.

– W najbliższym czasie w okolicach ma się otworzyć kilka nowych pubów i klubów nocnych. Jest to bezpośredni skutek tego, że do miasta ściąga coraz więcej ludzi, by bawić się wieczorem przy muzyce czy innych występach – mówi Jim “Flash” Gordon.
Mieszkańcy zmęczeni hałasem

Zupełnie odmiennego zdania o roli Apple Market jest Una Ryan, która mieszka w okolicach już od 20 lat i twierdzi, że jeszcze nigdy ten rejon miasta nie był tak głośny. Sprawia to poważne problemy mieszkańcom okolic szczególnie tym, którzy są starsi, schorowani i potrzebują odpoczynku. Una twierdzi, że niektórzy mieszkańcy, tak jak jej sąsiad cierpiący na problemy sercowe, często wyjeżdżają do rodziny lub znajomych, by w spokojnym miejscu przeczekać najbardziej imprezowe okresy na Apple Market.

Napięcie między mieszkańcami a właścicielami pubów i klubów narasta od początku lata. Ci pierwsi twierdzą, że koncerty są często organizowane bez uprzedniego powiadomienia okolicznych mieszkańców, a czasami nawet bez oficjalnego pozwolenia od władz miasta. Ich zdaniem na Apple Market powinno się organizować więcej rodzinnych imprez, które odbywałby się w ciągu dnia. Natomiast koncerty na scenie pod zadaszeniem powinny zostać ograniczone do minimum.

Właściciele lokali w okolicach także chętnie widzieliby więcej imprez w ciągu dnia, jednak ich zdaniem wieczorne koncerty są konieczne by ożywić tę część miasta. Rozwiązaniem może być zmniejszenie głośności koncertów oraz takie ustawienie sceny, by muzyka nie przeszkadzała okolicznym mieszkańcom.

– Apple Market powinien być miejscem, gdzie można przyjść o każdej  porze i mieć pewność, że coś ciekawego się tam będzie działo – mówi Jim “Flash” Gordon.

Burmistrz Joe Kelly zapowiada dalsze mediacje w tej sprawie i planuje serię konsultacji, do których zaproszeni zostaną zarówno mieszkańcy jak i właściciele klubów i pubów. Skutkiem konsultacji może być wprowadzenie specjalnych przepisów dotyczących poziomu hałasu w tym rejonie miasta. Mogłoby to pozwolić na osiągnięcie porozumienia między dwoma stronami.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.