Mieszkańcy Waterford podzielili się prezentami z najbiedniejszymi

Mieszkańcy Waterford
fot. Pexels.com

Po apelu lokalnego radnego Jasona Murphy mieszkańcy Waterford hojnie podzielili się prezentami i zebrali w sumie trzy vany pełne zabawek dla najbiedniejszych dzieci z miasta i hrabstwa. Sam radny był pozytywnie zadziwiony odzewem darczyńców na jego apel.

Całą akcja rozpoczęła się rok temu od zwykłego posta na Facebooku napisanego przez jedną z matek z Waterford. Stwierdziła ona, że kupiła dzieciom tyle zabawek pod choinkę, że sama czuje się trochę winna, bo wie że są dzieci, które nie dostaną nic. Radny Murphy przeczytał tę wiadomość i wpadł na pomysł zbiórki zabawek dla dzieci z najbiedniejszych rodzin.

Sam napisał na Facebooku apel do swoich znajomych, aby kupując świąteczne prezenty kupili jeden drobny upominek z myślą o biednych dzieciach, które mogą prezentu nie dostać.

– W ciągu zaledwie kilku dni apel trafił do tysięcy ludzi, a do mojego domu trafiła całą góra prezentów. Nauczony doświadczeniem, w tym roku podobny apel wystosowałem wcześniej i zorganizowałem kilka punktów zbiórki w Waterford – mówi radny Murphy.
Masowy odzew na apel

Od początku grudnia prezenty można było oddawać w: Waterford Comic Shop, City Jewellers, Cherished, St Vincent de Paul, Waterford City Enterprise Centre, Sweet Bean Cafe oraz w Homebase. Wśród zebranych upominków jest cały przekrój zabawek dla starszych i młodszych dzieci – gry planszowe, lalki, książki, samochody, a nawet telefony i tablety.

– Patrząc na to, ile zebraliśmy niedopowiedzeniem byłoby stwierdzić, że mieszkańcy Waterford odpowiedzieli na mój apel w sposób, który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Naprawdę się wzruszyłem, kiedy zobaczyłem tę górę prezentów – mówi radny Murphy.

Teraz stoi przed nim zadanie właściwego rozdysponowania wszystkich upominków wśród najbardziej potrzebujących rodzin. W tym celu zaangażował miejscowe organizacje charytatywne oraz swoje kontakty w lokalnej społeczności.

– To nie jest jałmużna, to raczej dzielenie się tym co mamy. Te prezenty trafią do samotnych matek w ośrodkach opieki, czy do rodzin, które są gorzej sytuowane, a także do ośrodków dla uchodźców. Prezentów jest na tyle dużo, że otrzyma je każdy potrzebujący – mówi radny Murphy.

Chciałby on szczególnie podziękować Derekowi Malone za użyczenie jego samochodów do przewozu prezentów, oraz Olri Tebay, Pauli Flynn i Teresie Jane, które pomagały pakować i rozwozić prezenty. A przede wszystkim każdemu z darczyńców, bez których całą akcja nie powiodłaby się.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.