Młodzi bezrobotni potrzebują wsparcia

Młodzi bezrobotni
fot. Irish Times

Organizacja wspierająca młodzież National Youth Council of Ireland (NYCI) zaapelowała do rządu, by w najbliższym budżecie przewidział fundusze na szczególne wsparcie dla młodych osób długotrwale bezrobotnych. W tej chwili w hrabstwie Waterford mieszka 287 młodych ludzi poniżej 26 roku życia, którzy od ponad 12 miesięcy nie mogą znaleźć pracy.

W całej Irlandii problem ten dotyka niemal 9 000 osób i NYCI chce, aby projektując budżet na przyszły rok rząd pamiętał o specjalnym wsparciu dla tej grupy bezrobotnych. Zdaniem zastępczy szefa organizacji, Jamesa Doorleya, konieczne jest wprowadzenie programu szkoleń zawodowych, które obejmą też osoby o niższych kwalifikacjach.

NYCI proponuje program, który przewiduje inwestycję 22 milionów euro w system szkoleń oraz dostępu do praktyk. Pozwoliłoby to w najbliższych latach znacząco zmniejszyć bezrobocie wśród młodych ludzi.

– Spis powszechny sprzed dwóch lat wskazuje na to, że do roku 2025 populacja ludzi w wieku 10-24 lata wzrośnie aż o milion. Już dziś należy zastanowić się nad inwestycjami w system wsparcia dla tych młodych ludzi, aby mieć sprawdzone rozwiązania w chwili gdy nadejdzie górka demograficzna – mówi James Doorley.

Jego zdaniem sytuacja na rynku pracy jest dobra, dzięki czemu większość młodych ludzi znajduje płatne zajęcia. Jednak problemem pozostają długotrwale bezrobotni, którym z każdym miesiącem coraz trudniej będzie znaleźć pracę.

– W tej chwili w całej Irlandii długotrwale bezrobotnych młodych ludzi jest dokładnie 8 915. Założenia programu, który przedstawiliśmy rządowi zakładają, że do końca przyszłego roku ta liczba spadnie o połowę – mówi Doorley.
Konieczne szkolenia i praktyki

NYCI chce szczególnie wesprzeć programy szkoleniowe i system staży, które pozwalają młodym ludziom uzyskać faktyczne umiejętności potrzebne na rynku pracy. W ciągu ostatnich kilku lat coraz więcej młodzieży decyduje się na rozpoczęcie szkoleń, jednak wciąż nie obejmują one wszystkich chętnych. Najczęściej brak miejsc na szkoleniach zawodowych i stażach notuje się w branży ogrodniczej, turystycznej i zdrowotnej.

– Wraz ze wzrostem liczby szkoleń musimy pamiętać, by były one dostępne dla każdego. Chodzi nam o to, by objęły one szczególnie młodzież z rodzin o niskich dochodach oraz tych młodych ludzi, którzy mają wyjątkowo niskie kwalifikacje zawodowe. Czasami kryteria przyjęcia na szkolenia są tak wysokie, że odrzucane są wnioski od osób o słabszych wynikach w nauce. Należy zastanowić się nad wsparciem dla osób, którym gorzej poszło na egzaminach – tłumaczy Doorley.

Jego zdaniem długotrwałe bezrobocie może być przyczyną społecznego wykluczenia co negatywnie odbija się na zdrowiu fizycznym i psychicznym. Szeroko dostępne szkolenia zawodowe pozwolą młodzieży na lepszą integrację z rówieśnikami oraz na poznanie realnych potrzeb na rynku pracy. Szczególnie dotyczy to młodych kobiet, które bardzo rzadko decydują się na pojęcie szkoleń zawodowych.

– Skoro rząd wydaje rocznie 31 milionów euro na wsparcie dla młodzieży ubiegającej się o miejsca na uczelniach wyższych, nic nie stoi na przeszkodzie, by dodatkowe 2 miliony euro wyasygnować na wsparcie dla długotrwale bezrobotnych młodych ludzi. W sumie proponowany przez nas system szkoleń i praktyk zawodowych kosztowałby około 22 milionów euro. Pozwoliłby on znacząco zmniejszyć bezrobocie wśród młodzieży. Oceniamy, że rocznie ze szkoleń mogłoby skorzystać ponad 2 500 młodych ludzi – tłumaczy Doorley.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.