Narkomani opanowali New Street Gardens

New Street gardensZnajdujący się w samym centrum Waterford park New Street Gardens został opanowany przez narkomanów często otwarcie zażywających czy wstrzykujących sobie narkotyki. Wielu z nich traktuje park jako miejsce noclegowe czy toaletę załatwiając tam swoje potrzeby fizjologiczne. 

Aaron Duggan z firmy ochroniarskiej Senaca Group zajmującej się zamkniętym obecnie parkingiem przy New Street twierdzi, że dosłownie codziennie, o każdej porze dnia i nocy, widzi kilkudziesięciu narkomanów zażywających narkotyki w New Street Garden. Zaapelował on do władz miasta o częstsze patrole Gardy lub o monitoring, który może odstraszyć narkomanów.

– Kiedy miesiąc temu przeszedłem się po parku po raz pierwszy byłem w szoku. Wszędzie dookoła leżały igły, często bez zabezpieczeń, puste pojemniki po gazie, plastikowe torebki śmierdzące klejem i inne przedmioty używane przy zażywania twardych narkotyków – mówi Aaron.

Nawet częste sprzątanie parku pomaga jedynie na krótko, ponieważ narkomani przesiadują w nim niemal cały czas, a obecność rodzin z dziećmi nie przeszkadza im w odurzaniu się nawet w ciągu dnia.

– Niemal co noc widzę tutaj 20-30 osób w stanie wskazującym na odurzenie narkotykowe, a w ciągu dnia nie jest wcale lepiej. Kilkakrotnie musiałem ostrzec przychodzące tutaj rodziny przed niebezpiecznymi osobami czy przedmiotami leżącym w trawie. Przykro, że jedyny w okolicach park jest praktycznie niedostępny dla rodzin z dziećmi, a władze Waterford nie robią nic, żeby przeciwdziałać tym praktykom – mówi Aaron.
Władze nie reagują

Park New Street Gardens powstał kilka lat temu po wyburzeniu domów przy New Street i miał być miejscem relaksu dla mieszkańców centrum Waterford. Na wybudowanej wtedy scenie miały się odbywać regularne koncerty i występy artystyczne. W tej chwili park jest zaniedbany, a zadaszona scena wykorzystywana jest jedynie przez narkomanów jako schronienie przed deszczem.

Zarówno władze miasta jak i grupa zarządzająca pobliskim Apple Market otrzymały kilkanaście skarg na narkomanów niszczących New Street Gardens, jednak do tej pory nikt nie stara uporać się z tym problemem. Bryan Tynan kierujący Apple Market Trust twierdzi, że zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jednak póki narkomani ograniczają swoją działaność do parku pozbycie się ich nie jest priorytetem dla właścicieli okolicznych firm.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.