Nie ma pieniędzy na doprowadzenie People’s Parku do porządku

Nie ma pieniędzy na doprowadzenie People’s Parku do porządku

doprowadzenie People's Parku do porządku
Foto: Pixabay.com
Podczas ostatniego posiedzenia Rady Miasta i Hrabstwa niezależny radny Davy Daniels po raz kolejny poruszył sprawę bezpieczeństwa w People’s Park. Wielokrotnie zgłaszał on problem wandalizmu i chuligańskich zachowań w parku.
– Dyskutowaliśmy o tym już wiele razy, ale sytuacja w parku niewiele się zmieniła. Pracownicy zajmujący się parkiem robią co w ich mocy, ale nie są w stanie utrzymać tam porządku bez poprawy bezpieczeństwa – mówił radny Daniels. – W roku 2001 w parku położono kable, dzięki którym miano zainstalować oświetlenie, jednak do dziś nic w tej sprawie nie zrobiono. Wiem, że instalacja lamp jest kosztowna, ale równie kosztowne jest ciągłe naprawianie szkód po wandalach.

Niestety w tej chwili władze miejskie nie dysponują funduszami, które mógłby posłużyć do zwiększenia stanu bezpieczeństwa w parku. Ray Maloney, szef Wydziału Środowiskowego, w którego gestii leży Park, stwierdził, że samo utrzymanie zieleni i ścieżek kosztuje niemal fortunę.

– Poza stałymi kosztami, ostatnio musieliśmy wydać ponad 50 000 euro na naprawy na placach zabaw. Zdajemy sobie sprawę z koniecznych inwestycji, ale niestety nie ma na nie pieniędzy. Naprawa zepsutej fontanny kosztowałaby około 60 000 euro, a instalacja systemu monitoringu w całym parku to koszt rzędu 25 000 euro – mówił Maloney. – Nie mam jeszcze wyceny instalacji oświetlenia, ale mogę śmiało powiedzieć, że potrzeba około 200 000 euro na doprowadzenie parku do stanu, który byłby akceptowalny dla wszystkich.

Obiecał on, że przy opracowywaniu budżetu na rok 2019 postara się wygospodarować fundusze na remonty i konieczne ulepszenia w People’s Park.

Inwestycje konieczne też na Vincent Plaza

Radni dyskutowali także o możliwch inwestycjach w Vincent Plaza przy The Quay. Ich zdaniem miejsce to nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. Radni byli zaskoczeni, że miasto nie organizuje, ani nie planuje organizacji żadnych imprez w tym miejscu.

– To jakiś żart. W tej chwili Vincent Plaza to chyba najbardziej zaniedbane miejsce zarządzane przez miasto. Należałoby chociaż naprawić oświetlenie, albo przekazać to miejsce na przykład Waterford Walls, a oni na pewno jakoś je ulepszą – mówił radny Cha O’Neil. 

Zgodnie z zapowiedzią Raya Maloney jeszcze przed sezonem koncertowym Vincent Plaza będzie umyte i wyczyszczone. Być może znajdą się także fundusze na naprawę lub wymianę oświetlenia.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.