Płonące śmieci przyczyną pożaru na Williamstown

Płonące śmieci przyczyną pożaru
fot. Darren Skelton

Pożar, z którym w ubiegły czwartek strażacy walczyli niemal trzy godziny, został wywołany przez dwóch mężczyzn palących śmieci na polach za klubem sportowym w Williamstown. Lokalne media i Garda dotarli do filmu opublikowanego w mediach społecznościowych, na którym wyraźnie widać dwóch mężczyzn oraz chłopca, którzy rozpalają ognisko ze śmieci przywiezionych w koszach.

Skutkiem bezmyślności był ogromny pożar wyschniętych pól za klubem sportowym i w pobliżu osiedli mieszkaniowych. Dym pożaru widoczny był aż w Tramore i na kilka godzin całkowicie zasnuł wieczorne niebo nad Waterford.

Strażacy, którzy przez niemal trzy godziny walczyli z żywiołem, twierdzą, że płomienie nie ani przez chwilę nie zagrażały klubowi sportowemu czy pobliskiemu osiedlu. Zawdzięczać to można głównie bezwietrznej pogodzie oraz szybkiej reakcji straży pożarnej powiadomionej przez okolicznych mieszkańców.

Radny Adam Wyse stwierdził, że tak naprawdę pożar został wywołany przez „wyjątkowo głupie i bezmyślne działanie ludzi, którzy zachowali się kompletnie nieodpowiedzialnie.”

– Sam pomysł rozpalania jakiekolwiek ognia na polu podczas suszy i w trakcie fali upałów jest niedorzeczny. Nie wiem, jak można być tak nierozsądnym jak ci ludzie, którzy podpalili górę śmieci w pobliżu osiedla i centrum sportowego – stwierdził radny Wyse.

Jego zdaniem podpalacze wykazali się wyjątkowym brakiem poszanowania dla zdrowego rozsądku, a także dla ludzi mieszkających w pobliżu oraz dla środowiska naturalnego.

– Mam tylko nadzieję, że zarejestrowany film pozwoli na ich szybką identyfikację i ukaranie. Szczególnie martwi obecność młodego chłopca w pobliżu rozpalanego ognia. Moim zdaniem Garda powinna szybko i skutecznie zająć się tą sprawą – mówi radny.
Płonące śmieci przyczyną pożaruNieodpowiedzialne zachowanie

Komendant straży pożarnej w Waterford, Niall Curtin, potwierdził, że w czwartek wieczorem, około godz. 21.00 zgłoszono pożar na polach w Williamstown. W akcji gaszenia wzięły udział w sumie cztery zespoły strażaków, którzy ugasili płomienie dopiero po godz. 23:30. Dogaszanie tlących się pól trwało jeszcze przez kilka godzin w nocy.

– Palenie otwartego ognia w tych warunkach jest wyrazem całkowitego braku odpowiedzialności. Na szczęście nikt nie ucierpiał w pożarze. Akcja gaszenia trwała niemal trzy godziny i została dodatkowo skomplikowana fałszywym wezwaniem do pożaru na Gracedieu. Przez pewien czas z ogniem walczyły tylko dwie jednostki, co znacząco opóźniło gaszenie – mówił po akcji komendant Curtin.

Przedstawiciel Gardy zapowiedział szybkie zidentyfikowanie winnych wywołania pożaru oraz pociągnięcie ich do odpowiedzialności.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.