Poseł Halligan oburzony odmową udziału w bierzmowaniu

Poseł Halligan oburzony odmową
Poseł John Halligan

Poseł z Waterford John Halligan twierdzi, że ksiądz w jego parafii, działając na polecenie biskupa, odmówił mu udziału w bierzmowaniu syna chrzestnego z powodu poglądów posła. Zdaniem posła jest to przykład „żałosnej taktyki kościoła”.

John Halligan, który od wielu lat publicznie głosi swoje ateistyczne poglądy i który wielokrotnie krytykował Kościół Katolicki, uważa, że jego osobiste poglądy na temat 8. Poprawki spowodowały odmowę przyjęcia go jako świadka w bierzmowaniu syna chrzestnego.

Poseł od kilku miesięcy aktywnie działa na rzecz zniesienia poprawki do Konstytucji, która chroniąc matkę i nienarodzone dziecko ogranicza możliwość wykonywania aborcji w Irlandii. W ubiegłym tygodniu właśnie z inicjatywy posła Halligana w Waterford odbyło się duże spotkanie zwolenników zniesienia poprawki.

W przededniu uroczystości bierzmowania syna chrzestnego posła do rodziców chłopca zadzwonił ksiądz z ich kościoła informując, że John Halligan nie może być świadkiem. Ksiądz powoływał się bezpośrednio na biskupa Waterford i Lismore Alphonsusa Culinana oraz jego wytyczne dotyczące uroczystości kościelnych.

– Rodzicom mojego syna chrzestnego powiedziono, że decyzja to skutek mojego ateizmu oraz moich poglądów na aborcję – mówi poseł Halligan. – Nie chcę wyjść na jakiegoś hipokrytę. Zdaję sobie sprawę, że jako ateista nie spełniam wymogów, które nakłada Kościół Katolicki na świadków bierzmowania. Wiem, że świadek musi być praktykującym katolikiem, ale zgodziłem się na prośbę mojego chrześniaka, bo mam z nim dobry kontakt i nie chciałem go zwieść.

Poseł stwierdził, że szczerze wątpi, by był jedynym ateistą, którego poproszono o to, by został świadkiem na bierzmowaniu. Jego zdaniem innych świadków nie oceniano pod względem poglądów religijnych, oraz zdania na temat aborcji.

– Czuję się oburzony, że rodzice mojego syna chrzestnego musieli wyjaśniać mu dlaczego jego chrzestny ojciec nie będzie z nim w dniu jego bierzmowania. Uważam, że Kościół Katolicki zwyczajnie obawia się wyników piątkowego referendum, jeśli zniża się do takich zagrań – powiedział poseł Halligan.
Zgodnie z wytycznymi biskupa

W odpowiedzi na zarzuty posła biskup Cullinan potwierdził, że udziału w bierzmowaniu odmówiono na podstawie publicznych wypowiedzi Johna Halligana. Jego zadeklarowany ateizm stoi w sprzeczności z wytycznymi Kościoła Katolickiego, który wymaga, by świadkowie bierzmowania byli praktykującymi katolikami.

Poseł Halligan oburzony odmową
Biskup Alphonsus Culinan

Biskup dodał, że na początku tego roku wysłał do wszystkich parafii w diecezji Waterford i Lismore szczegółowe wytyczne dotyczące osób uczestniczących w sakramentach. W przypadku posła Halligana ksiądz, który odmówił mu udziału w bierzmowaniu, działał na podstawie wskazówek otrzymanych od biskupa.

Zdaniem biskupa Cullinana osoby, które nie praktykują wiary oraz deklarują się jako niewierzące nie powinny ubiegać się o sakramenty w Kościele Katolickim.

Skomentuj

4 komentarze

  1. „osoby, które nie praktykują wiary oraz deklarują się jako niewierzące nie powinny ubiegać się o sakramenty w Kościele Katolickim”

    Czy niemowlę praktykuje wiarę? Bo jeżeli tak, to spoko, ale jeżeli nie, to nie wolno mu przystąpić do sakramentu chrztu świętego.

    Jeżeli taki szkrab się drze w czasie chrztu, może należy to przyjąć jako deklarację niewiary? Wówczas – zgodnie z zaleceniem biskupa – trzeba natychmiast zaprzestać obrządku.

    A co, jeżeli dziecko akurat ma kolki albo strzeliło dwójeczkę i go pielucha uwiera? Czy deklaracja niewiary zależy od aktualnego stanu przewodu pokarmowego?

    Strasznie to wszystko skomplikowane.

      1. Aha, czyli samemu nie wolno się ubiegać o chrzest jak się jest niewierzącym, ale ktoś inny w naszym imieniu może? No ok, niech i tak będzie.

        A co, jak się dziecko potem rozmyśli?

        A co, jeżeli ktoś inny zaniesie dziecko niewierzących rodziców do chrztu, wbrew woli rodziców? (znam takie przypadki osobiście)

        To wcale nie jest takie proste 😉

        Końcem końców ja to widzę tak, że jak się dziecko rozmyśli, w sensie stwierdzi, że jednak nie chce, to mu wsioryba czy było chrzczone czy nie. A jak się nie rozmyśli, to już ma sakrament zaliczony.

        Żeby nie było że jestem taki pod prąd, w drugą stronę też nie rozumiem: po cholerę ludzie walczą o apostazję? Skoro nie wierzysz, to masz to gdzieś, czy jesteś na jakiejś tam kościelnej liście czy nie…

        Ale, zdaje się, nieco odpływam tematem od posłów i biskupów, więc się już zamykam 😉

      2. Author

        „czyli samemu nie wolno się ubiegać o chrzest jak się jest niewierzącym, ale ktoś inny w naszym imieniu może?”
        Nie rozumiem po co ktoś miałby się ubiegać o chrzest jeśli jest niewierzący. A rodzice dzieci ubiegają się o chrzest dla nich aby włączyć je do wspólnoty kościoła, którego sami są członkami. To chyba zrozumiałe.

        Mniej zrozumiałe jest jeśli niewierzący rodzice ubiegają się o chrzest dziecka, bo tak trzeba, albo żeby mieć ładne zdjęcia z uroczystości.

        Nie rozumiem też przypadków chrzczenia dzieci wbrew woli rodziców. Ale nie oszukujmy się, jest na świecie wiele rzeczy których nie rozumiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.