Prywatne firmy zarobiły miliony na bezrobotnych

JobPathDwie prywatne firmy, Turas Nua i Seetec, zarobiły do tej pory kilkadziesiąt milionów euro na programie pomocy bezrobotnym JobPath, który okazuje się bardzo mało skuteczny. Niektórzy politycy oraz sami bezrobotni otwarcie mówią o bezsensownym wydawaniu publicznych pieniędzy, czy wręcz o o aferze.

Program JobPath jest skierowany do osób, które pozostają bez pracy ponad 12 miesięcy. W jego trakcie osoby bezrobotne przechodzą szkolenie w zakresie sposobów poszukiwania pracy. Program teoretycznie powinien się zakończyć otrzymaniem przez osobę bezrobotną oferty pracy. Jednak umowa między rządem a dwoma prywatnymi firmami jest tak skonstruowana, że nie skłania ona szkolących do faktycznego poszukiwania pracy bezrobotnym.

Według najnowszych danych w programie JobPath uczestniczyło do tej pory ponad 209 000 osób, z czego niemal 22 000 przeszło przez program dwukrotnie. 25 osób zostało zmuszonych do uczestniczenia w programie trzy razy.

Dane opublikowane przez Ministerstwo Opieki Społecznej wskazują, że w ciągu ostatnich trzech lat obie prywatne firmy otrzymały w sumie 149 milionów euro za prowadzenie programu JobPath. Spośród 209 000 osób, które uczestniczyły w programie jedynie 11 334 otrzymały zatrudnienie, które trwało dłużej niż 12 miesięcy.

Posłowie przeciwni JobPath

Mimo to Minister Opieki Społecznej Regina Doherty twierdzi, że program JobPath jest skuteczny i doskonale aktywizuje bezrobotnych. Nie widzi ona również nic niewłaściwego w tak dużych opłatach, które ponosi rząd.

Jednocześnie posłowie od dłuższego czasu zgłaszali wiele nieprawidłowości, między innymi fakt przymusowego wysyłania do programu po raz drugi i trzeci. Wiele razy zgłaszano także nadużycia takie jak nie pozwalanie na podjęcie pracy przed formalnym ukończeniem cyklu szkoleń w ramach JobPath. Niektóre osoby, które znalazły zatrudnienie bez pomocy programu zostały zmuszone do podpisania oświadczenia, że podjęta praca jest wynikiem działania szkolących z JobPath.

– Zmarnowaliśmy miliony z kieszeni podatników na program, który jest wyraźnie nieskuteczny. Za każdym razem, gdy ktoś przystępuje do programu rząd płaci 311 euro. Każdy ukończony kurs to kolejne wydatki setek i tysięcy euro, które można wykorzystać znacznie lepiej – mówił poseł Sinn Féin John Brady.

Oprócz wstępnej opłaty w wysokości 311 euro za każdy rozpoczęty kurs rząd płaci dodatkowe 3 718 euro za każdego bezrobotnego, który ukończy JobPath. Dodatkowe bonusy są wypłacane jeśli znajdzie on pracę i utrzyma ją przez przynajmniej 12 miesięcy.

Obie firmy zarabiają najwięcej na samym prowadzeniu programu, a nie na znajdywaniu bezrobotnym pracy. Można wręcz powiedzieć, że osoby które w trakcie programu znajdą pracę są dla Turas Nua i Seetec mniej opłacalne niż te, które do jego końca pozostają bezrobotne.

Skomentuj

1 komentarz

  1. Paradoksalnie większość programów pomocy zorganizowanych przez rząd kończy się zwiększeniem kosztów. Ludzie zawsze przedłożą upichcenie lokalnego interesu nad dobro publiczne, a do tego dochodzą jeszcze prawa rynku. Jeżeli rząd dofinansowuje kupujących nieruchomości €20K, ceny nieruchomości automatycznie podskoczą o te €20K, bo nagle się okazuje, że ludzi „stać”. A faktycznie płaci za to podatnik, jak zwykle.

    Do tego dochodzi jeszcze stara prawda, że jakiekolwiek ciało rządowe utworzone do rozwiązania problemu będzie robić wszystko, żeby go nie rozwiązać, bo wtedy rząd miałby powód do likwidacji etatów.

    Jak nie patrzeć tak rzyć z tyłu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.