Przewodniczący rady szkoły niezadowolony z sąsiedztwa centrum dla bezdomnych

centrum dla bezdomnych
fot. Google Maps

Ojciec Edmund Cullinan, przewodniczący rady szkoły dla dzieci niepełnosprawnych, St Joseph’s, wystosował list otwarty do oddziału władz miasta zajmującego się osobami bezdomnymi. W liście wyraził rozczarowanie brakiem konsultacji przed umieszczeniem centrum pomocy osobom bezdomnym w budynku przy Parnell Street obok szkoły.

Zdaniem rady szkoły decyzja o umieszczeniu centrum w tym miejscu została podjęta nie tylko bez konsultacji, a nawet bez poinformowania władz szkoły i rodziców uczęszczających tam dzieci.

– Członkowie rady szkoły zdają sobie sprawę z potrzeb osób bezdomnych, szczególnie w tym trudnym okresie, kiedy wiele rodzin stoi przed groźbą eksmisji. Praca z dziećmi niepełnosprawnymi sprawia, że zdajemy sobie sprawę z potrzeb osób szczególnie potrzebujących pomocy, do których należą też osoby bezdomne. Jednak konieczność pomocy jednej grupie nie może narażać na niebezpieczeństwo czy dyskomfort innej grupy. Z pewnością takie centrum jest bardzo potrzebne w Waterford, jednak umieszczenie go w tym miejscu jest co najmniej niewłaściwe – czytamy w liście.

Ojciec Cullinan wymienia kilka powodów, dla których centrum pomocy osobom bezdomnym i zagrożonym bezdomnością nie powinno znajdować się z bezpośrednim sąsiedztwie jest właśnie szkoły.

– Nasza szkoła stara się przygotować uczniów do samodzielnego życia. Zachęcamy ich do bycia niezależnym w jak największym stopniu. Jednak bliskość takiego miejsca naraża naszych uczniów na negatywne i niebezpieczne interakcje. Po otwarciu centrum musieliśmy ograniczyć zajęcia polegające na nauce umiejętności interakcji w naturalnych warunkach. Spowodowało to zrozumiałe oburzenie wielu rodziców – czytamy w liście.
Rodzice chcą przeniesienia centrum

Dopiero wyraźny sprzeciw rodziców skłonił władze Waterford do zorganizowania spotkania, podczas którego spotkali się oni z przedstawicielami centrum pomocy dla bezdomnych. Obie strony miały okazję przedstawić swoje racje, a spotkanie zakończyło się konkluzją, że umieszczenie centrum tuż obok szkoły specjalnej nie było właściwe.

– Z pewnością w Waterford można znaleźć bardziej odpowiednie miejsce, które nie będzie tak kontrowersyjne. Dopóki centrum dla bezdomnych nie zostanie przeniesione chcielibyśmy, aby w obecnym miejscu zatrudniono ochroniarzy, którzy będą dbali o bezpieczeństwo odwiedzających centrum oraz osób w jego pobliżu. Pracownicy centrum muszą zostać przeszkoleni w zakresie radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi, szczególnie w obliczu bliskości szkoły dla dzieci niepełnosprawnych – mówił ojciec Culinan na spotkaniu.

Władze Waterford zapowiedziały, że w ciągu najbliższych dni odpowiedzą na list przewodniczącego rady szkoły.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.