Remiza w Kilmacthomas nadal bez pełnej obsady

Remiza w Kilmacthomas
fot. WLR FM

Zarówno radni hrabstwa Waterford, jak i mieszkańcy okolic Kilmacthomas są zaniepokojeni faktem, że remiza w tym miasteczku nadal nie ma pełnej obsady i tym samym nie może funkcjonować. Skutkiem tej sytuacji jest konieczność wzywania straży pożarnej z Waterford czy Dungarvan nawet do mniej znaczących wypadków czy pożarów.

Zgodnie z przepisami w każdej działającej remizie musi być przynajmniej pięciu strażaków na stałym dyżurze. W razie gdy remiza nie ma pełnej obsady, wyłączana jest ona z systemu ratownictwa, a dyżurujący w niej strażacy nie mogą brać udziału w akcjach ratowniczych.

Brak pełnej obsady w Kilmacthomas doprowadził już kilkakrotnie do absurdalnej sytuacji, w której do akcji ratowniczych mających miejsce kilkaset metrów od remizy wzywano strażaków z Waterford czy Portlaw. Mieszkańcy obawiają się, że w przypadku poważniejszych wypadków czy pożarów brak obsady w remizie może doprowadzić do zagrożenia zdrowia czy życia.

Do niedawna mniejsze remizy musiały utrzymywać czterech strażaków na dyżurze oraz czterech zapasowych, jednak zmiana przepisów spowodowała, że limit zwiększono do pięciu. Zdaniem strażaków z Kilmacthomas nowe limity nie sprawdzają się w przypadku najmniejszych lokalnych remiz. Większość z nich zatrudnia tylko ośmiu strażaków, z których tylko połowa powinna być na dyżurze.

W wyniku zmian w przepisach strażacy z małych miejscowości często nie mogą odpowiadać na wezwania. Z drugiej strony nadal brakuje funduszy na zwiększenie obsad małych lokalnych remiz, tak by włączyć je na stałe do systemu ratowniczego.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.