Szkoła na Ferrybank ma problem z chuliganami

Szkoła na Ferrybank
fot. St. Mary’s Boys School

Dyrektor szkoły dla chłopców St Mary’s National School na Ferrybank poprosił okolicznych mieszkańców oraz rodziców uczniów o zwrócenie większej uwagi na okolice szkoły, która boryka się z coraz poważniejszymi wybrykami chuligańskimi. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy problem wyraźnie się nasilił, a nauczyciele zaczynają obawiać się o swoje bezpieczeństwo.

Wokół szkoły, po godzinach jej zamknięcia pojawiają się młodzi ludzie, którzy używają terenów szkolnych jako miejsca do picia, palenia i używania narkotyków. Na szkolnych boiskach i przy budynkach odbywają się regularne imprezy a ich pozostałości musi codziennie sprzątać woźny szkolny.

– Jest to na tyle poważne, że codziennie rano obawiamy się co dziś znajdziemy na szkolnym boisku lub na naszym terenie. Regularnie znajdujemy rozbite butelki, sterty wypalonych papierosów, ale także ślady używania narkotyków, na przykład strzykawki czy puste opakowania. Według zapisów z kamer monitoringu na nasz teren wchodzą bardzo młodzi ludzie, wyglądający na 15-16 lat.

Woźny szkolny, Dave Hearne twierdzi, że codzienne sprzątanie po nocnych imprezach zajmuje mu nawet do godziny. Czasami oprócz butelek, puszek czy strzykawek musi także sprzątać ludzkie odchody.

– W ubiegłym tygodniu na zapisie z monitoringu wyraźnie widać grupę niemal 30 młodych ludzi, którzy urządzają sobie regularną imprezę na terenie szkoły. Kilku z nich można rozpoznać i są to często mieszkańcy okolicznych osiedli, którzy do niedawna sami chodzili do naszej szkoły. Niektórzy z nich mają tutaj młodszych braci. Przez takie wybryki muszę przychodzić do szkoły wcześniej i sprzątać cały teren, aby nasi uczniowie nie natknęli się na niebezpieczne przedmioty – mówi Dave Hearne.
Bezradna Garda

Dyrektor Duggan twierdzi, że Garda zdaje sobie sprawę z tego co dzieje się na terenie szkolnym wieczorami i w weekendy.

– Pojawienie się patrolu Gardy powoduje, że wszyscy się rozbiegają po okolicy i trudno kogokolwiek złapać na gorącym uczynku. Mam jednak nadzieję, że okoliczni mieszkańcy będą nadal powiadać stróżów prawa, że młodzież organizuje imprezy w okolicach szkoły. Warto pamiętać, że cały teren szkolny jest terenem prywatnym, ale najważniejszy jest fakt, że jest to miejsce nauki dla dziesiątek dzieci, które powinny czuć się tutaj bezpiecznie – mówi dyrektor Duggan.

Jego zdaniem wiele zależy także od postawy rodziców, którzy powinni zwracać większą uwagę na to, gdzie znajdują się ich dzieci i co robią w czasie wolnym. Z zapisów monitoringu wynika, że w nielegalnych imprezach uczestniczy głównie młodzież w wieku 14-17 lat, która powinna wciąż być pod opieką rodziców. W razie ujęcia sprawców chuligańskich wybryków szkoła na Ferrybank wyciągnie pełne konsekwencje, by odstraszyć innych potencjalnych chuliganów.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.