Tor wyścigowy na Ballybegu dla samochodów i koni

Tor wyścigowy na Ballybegu
Foto: Rangga Aditya Armien
Jump Lanes Ltd, firma która planuje stworzyć tor wyścigowy na Ballybegu, będzie prawdopodobnie zmuszona do stworzenia także toru wyścigowego dla kłusaków. Taką decyzję podjęli radni, którzy w ubiegłym tygodniu rozpatrywali wniosek spółki o przekazanie jej 35-akrowej działki na obrzeżach miasta.

Jump Lanes chce tam utworzyć park rozrywki, którego główną atrakcją byłby tor wyścigowy dla samochodów. Obok niego znalazłoby się miejsce dla strzelnicy, „małpiego gaju”, centrum łucznictwa oraz kilku innych atrakcji dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Spółka jest gotowa zapłacić 996 tysięcy euro za działkę na Ballybegu. Zawarcie transakcji jest jednak uwarunkowane zmianą planu zagospodarowania przestrzennego i przeznaczeniem działki na cele rozrywkowe.

Zgodnie ze wstępną umową firma Jump Lanes miałaby pięć lat na stworzenie proponowanego parku rozrywki. Jeśli nie powstanie on w tym czasie, władze Waterford znów przeznaczą teren na rozwój lekkiego przemysłu. W trakcie dyskusji nad planami inwestycyjnymi niektórzy radni zwrócili uwagę na obawy mieszkańców osiedla Foxwood, którzy twierdzą, że hałas z toru wyścigowego będzie trudny do zniesienia.

Planowany tor wyścigowy byłby wykorzystywany głównie do wyścigów typu drift. Jest to najszybciej rozwijająca się dyscyplina wśród sportów samochodowych. Jednocześnie należy ona do najbardziej hałaśliwych i tory do tego typu wyścigów budowane są przeważnie z dala od osiedli mieszkaniowych.

Radny John Cummins stwierdził, że cieszy się z planów inwestycyjnych na terenie, który od lat jest niewykorzystany. Zwrócił on jednak uwagę na możliwy hałas, który będzie problemem dla okolicznych mieszkańców. Jego zdaniem w planie zagospodarowania przestrzennego należy umieścić klauzulę zmuszającą inwestora do ograniczenia hałasu.

Kłusaki obok samochodów?

Jednocześnie radny Jim Griffin zgłosił uwagę społeczności Travellersów, która od dawna wnioskuje o tor wyścigowy dla kłusaków. Będzie on szczególnie potrzebny kiedy w życie wejdą przepisy zabraniające wyjeżdżania zaprzęgami konnymi na drogi publiczne.

– Zastanawiam się czy można skłonić Jump Lanes, jako firmę prywatną, do budowy takiego toru na terenie, o który się się ubiega. Byłoby to wyjście naprzeciw potrzebom lokalnej społeczności – stwierdził radny Griffin. – Jeśli przyjrzymy się wyścigom kłusaków w innych krajach wyraźnie widać, że jest to całkiem dochodowe przedsięwzięcie, które może przynieść korzyści wszystkim zainteresowanym.

W odpowiedzi na wnioski radnych szef Wydziału Planowania, Michael Quinn, potwierdził, że ich sugestie zostaną uwzględnione w propozycji, którą miasto złoży inwestorowi. Jego zdaniem położenie i ukształtowanie terenu umożliwi kontrolowanie poziomu hałasu, który będzie dobiegał z ewentualnego toru wyścigowego.

Z propozycji firmy Jump Lane cieszy się radny Jason Murphy. Jego zdaniem w okolicach Ballybegu brakuje centrum rozrywki z prawdziwego zdarzenia.

– Mamy tam ponad 1 200 domów socjalnych oraz kilka dużych osiedli. Proponowane centrum nie tylko pozwoliłoby na ożywienie dzielnicy, ale też zapewniło ponad 200 miejsc pracy, głównie dla tamtejszych mieszkańców. Rozumiem obawy mieszkańców dotyczące hałasu, ale mam nadzieję, że ten problem uda się rozwiązać.

Oficjalny wniosek o sprzedaż działki i zmianę planu zagospodarowania przestrzennego jest spodziewany w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.