Tusla ma akta pedofila z Waterford z lat 80.

Tusla
fot. Journal.ie

Tusla, organizacja sprawująca opiekę nad rodzinami i dziećmi, ma w swoim archiwum akta z lat 80. dotyczące Billa Kenneally’ego skazanego za molestowanie młodych chłopców. Jason Clancy, jedna z ofiar pedofila, stwierdził w wywiadzie dla WLR FM, że informacje takie uzyskano dzięki przepisom o swobodzie do dostępie do informacji.

Jednocześnie Clancy wyraził swoje oburzenie, że organizacja, która zajmuje się dziećmi nie ujawniła tych dokumentów wcześniej. Jego zdaniem mogły one pomóc we wcześniejszym ujęciu i ukaraniu pedofila z Waterford.

Odnalezienie akt, w których w latach 80. opisano działalność Billa Kenneally’ego może znacząco ułatwić badanie sprawy przez komisję śledczą. Powołano ją niedawno, by zbadać oskarżenia o ukrywanie działalności pedofilskiej przez instytucje rządowe.

– Najgorsza w tym wszystkim jest świadomość, że przez tyle lat walczyliśmy o sprawiedliwość, a ten dokument leżał sobie spokojnie w jakiejś szafie w biurze Tusla. Gdyby nie powołanie komisji śledczej, prawdopodobnie nigdy nie zostałby ujawniony – mówił Clancy w WLR FM.
Pedofil miał ochronę

Były trener, Bill Kenneally, odsiaduje obecnie 14-letni wyrok za 10 udowodnionych przypadków molestowania chłopców w latach 80. Podczas rozprawy postawiono mu niemal 70 zarzutów molestowania w ciągu ponad 20 lat, jednak udowodniono jedynie 10 z nich.

Ujawnione dokumenty mogą rzucić nowe światło na sprawę, nie tylko na same przypadki molestowania, ale także na próby tuszowania sprawy przez Gardę, lokalnych polityków czy księży. W tej sprawie pod koniec tego roku zbierze się komisja śledcza, która szczegółowo przeanalizuje dokumenty dotyczące sprawy oraz przesłucha licznych świadków.

Akta odnalezione w archiwum Tusli świadczą niezbicie o tym, że działalność pedofilska Billa Kenneally’ego była zgłaszana władzom już w latach 80. Gdyby podjęto wtedy jakiekolwiek działania pedofil mógłby zostać zatrzymany i osądzony znacznie wcześniej.

– Wiemy teraz, że byli ludzie, którzy wiedzieli o tym co się działo, jednak z jakiegoś powodu postanowili nic z tym nie robić. Teraz zadaniem komisji będzie odpowiedzenie na pytania kim byli ci ludzie i dlaczego postąpili tak jak postąpili, oraz co było ważniejsze niż chronienie niewinnych dzieci. Myślę, że ustalenia komisji będą miały poważne konsekwencje – mówił Jason Clancy.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.