Wandale niszczą klub sportowy na Williamstown

Williamstown
fot. Munster Express

Kompleks sportowy na Williamstown stał się celem ataków wandali, którzy regularnie niszczą płoty, boiska czy bramy, obrzucają zawodników kamieniami czy podpalają okoliczne pola. Kilkakrotnie zdarzyło się także, że na terenie klubu wyrzucano różnego rodzaju śmieci, a wszelkie próby zwrócenia uwagi sprawcom kończą się groźbami pod adresem pracowników klubu.

Radny Adam Wyse zwrócił uwagę na problem na ostatnim posiedzeniu Rady Miasta i Hrabstwa Waterford. Przypomniał on potężny pożar, który w czerwcu strawił pola dookoła klubu sportowego i część należących do niego boisk. Pożar został wywołany przez nieznanych do dziś sprawców, którzy palili śmieci w pobliżu kompleksu sportowego.

– Zadziwia mnie fakt, że nikt nic z tym nie robi. Gdybym ja, lub ktokolwiek z nas podpalił śmieci na polu czy w ogrodzie, albo wypuszczał psa bez smyczy w miejscu publicznym, skończyłoby się to grzywną lub nawet zatrzymaniem przez Gardę i sprawą w sądzie. Tymczasem pozwalamy pewnej grupie na podobne zachowania i nikt nie reaguje – mówił radny Wyse.

W ubiegłym tygodniu radny spotkał się z zarządem klubu sportowego na Williamstown i dowiedział się, że problemy narastają od przynajmniej trzech lat. Pracownicy i wolontariusze działający przy klubie są regularnie zastraszani przez mieszkających w pobliżu chuliganów. Dużym problemem stały się też zaczepki pod adresem młodych zawodniczek trenujących w klubie.

– Wszyscy zdają sobie sprawę, że problemem są mieszkańcy osiedla przy Williamstown Road. W ciągu ostatnich tygodni zniszczono ogrodzenie klubu, wyłamano bramy wjazdowe, na boiska wyrzucono kilkadziesiąt kilogramów śmieci. Dodatkowo boiska zostały zniszczone przez pasące się tam konie. Zawodnicy, pracownicy i wolontariusze kilkakrotnie natykali się na młodych ludzi, którzy grozili im nożami w razie zgłoszenia ich chuligańskich wybryków – mówi radny Wyse.

Jego zdaniem zarówno Garda jak i władze miejskie obawiają się interweniować, co tylko rozzuchwala sprawców i powoduje eskalację wandalizmu. Nawet osoby, które w czerwcu ubiegłego roku spowodowały ogromny pożar pól w pobliżu klubu sportowego nie poniosły żadnych konsekwencji.

Radny Wyse twierdzi, że jeśli sytuacja nie zostanie szybko opanowana klubowi grozi zamknięcie z powodu zagrożenia dla zawodników, trenerów czy wolontariuszy.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.