Zamknął się sklep dla plastyków w centrum Waterford

sklep dla plastykówZnany w całym Waterford sklep dla plastyków oraz oferujący oprawianie obrazów, Grubb & Co, został zamknięty w ubiegłym tygodniu. Tym samym przerwana została długoletnia tradycja sięgająca kilku pokoleń wstecz.

Obecna właścicielka sklepu twierdzi, że od kilku lat liczba klientów systematycznie malała, a O’Connell Street, przy której mieścił się Grubb & Co ma czasy swojej świetności dawno za sobą. Rodzina Grubb prowadziła sklep, najpierw oferując wszelkie możliwe produkty, a potem systematycznie zmniejszając asortyment, od niemal 200 lat.

Jeszcze w latach 80. O’Connell Street było prawdziwym centrum Waterford z szeregiem doskonale prosperujących sklepów i dużą społecznością lokalną wspierającą właścicieli. W tym czasie rodzina Grubb prowadziła duży sklep „George White”, w którym oferowano niemal wszystko co może przydać się w domu – od żywności, poprzez artykuły sanitarne i środki czystości, po sprzęt elektryczny i materiały piśmiennicze. Dodatkowo, w wydzielonej części mieścił się niewielki sklep zoologiczny prowadzony przez Dessie’ego Grubba.

Na przełomie lat 70. i 80. rodzina Grubb postanowiła przenieść zmienić profil i przenieść sklep do mniejszego lokalu. Tym samym powstał Grubb & Co mieszczący się dokładnie naprzeciwko dawnego sklepu „George White”, który z kolei został przejęty przez Franka Englisha. W nowej siedzibie rodzina Grubb sprzedawała jedynie materiały plastyczne oraz… zwierzęta. Dessie Grubb, który zajął się rodzinnym interesem uwielbiał zwierzęta i to on postanowił, że nowy sklep będzie miał nietypowy, plastyczno-zoologiczny, charakter.

Podupadła O’Connell Street

W tamtym czasie O’Connell Street była dla mieszkańców Waterford prawdziwym centrum miasta i tam właśnie robiono głównie zakupy. Przez wiele lat kilkanaście sklepów usytuowanych przy tej ulicy i w okolicach prosperowało doskonale. Ich właściciele dbali jednocześnie o poczucie wspólnoty w lokalnej społeczności. To właśnie na O’Connell Street po raz pierwszy w Waterford zapłonęły świąteczne światła zainstalowane wspólnie przez sklepikarzy i mieszkańców.

Tymczasem pod koniec lat 90. Dessie Grubb zrezygnował z działu zoologicznego i pozostał jedynie przy prowadzeniu, wspólnie z żoną Marie, sklepu z materiałami plastycznymi. Kiedy wkrótce potem zmarł w wieku 57 lat jego żona postanowiła kontynuować tradycje rodzinne i nadal prowadzić sklep mimo zmieniającego się charakteru O’Connell Street.

– Sklep utrzymywał naszą rodzinę przez wiele lat. Niestety czasy się zmieniają, a wraz nimi i nasza ulica. Obecnie jeśli cokolwiek się dzieje w Waterford, najczęściej wszelkie atrakcje kończą się przy Granary Cafe. Dziś O’Connell Street jest jedynie cieniem dawnej świetności. Tym samym i liczba klientów spada – mówi Marie Grubb.

Marie twierdzi, że musi zamknąć sklep z powodów ekonomicznych i uważa, że władze miejskie zrobiły za mało, by ożywić tę część miasta. Wysiłki prowadzące do stworzenia Dzielnicy Kultury są mocno spóźnione dla większości właścicieli sklepów oraz dla lokalnej społeczności.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.